Chora znajomość- czy warto ją kontynuować?

Chora znajomość- czy warto ją kontynuować?

Często w poradnikach psychologicznych czytamy, że jednym z warunków szczęśliwego życia jest unikanie ludzi, którzy ciągną nas w dół. Nie zawsze rozumiałam znaczenie tego zdania, bo uważałam, że to przecież nasza decyzja czy pozwolimy się ciągnąć w dół, czy też nie. Nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, w jak strasznym jestem błędzie. Kilka tygodni temu zauważyłam, że znajoma, którą znam od lat, zaczęła strasznie narzekać, a bo to pogoda do kitu, a to ludzie fałszywi, nawet dziecko na ulicy ją denerwowało, bo płakało głośniej, niż powinno. Innym razem, przed spotkaniem z Panną X zauważyłam, że stałam się dziwnie poddenerwowana, ciało dawało mi znaki w postaci dreszczy i bólu w żołądku. Gdy przyszła chwila spotkania tak jak się spodziewałam, zalała mnie fala stresu. Zaczęło się  tak jak się tego spodziewałam, narzekanie i osądzanie innych. Chora znajomość -pomyślałam. Nie wytrzymałam, koncert, na którym miałam się świetnie bawić, zamienił się w koszmar, opuściłam przyjęcie bez słowa.

Ważna decyzja

W czasie drogi powrotnej do domu przejrzałam na oczy i  postanowiłam ograniczyć kontakt z Panną X do minimum. Nie mogłam pozwolić sobie by kontakt z kimś, odbił się źle na mojej psychice a być może i na zdrowiu. Byłam tak zaślepiona, że nie zauważyłam, że od wielu miesięcy dawałam się ciągnąć w dół osobie, która sama siebie unieszczęśliwia, nie chce sobie pomóc. Często mówi, że życie jest takie złe, a nawet nie próbuje zrobić kroku do przodu. Po jej zachowaniu można zauważyć, że nawet jest szczęśliwa, gdy cofa się w tył.  Samodestrukcja to w jej przypadku najlepsze określenie na to, co robi ze swoim życiem. Zauważyłam, że jej najbliżsi zaczynają zachowywać się tak samo, jak ona. Ciągle nieszczęśliwi, boją się wypowiedzieć w obawie przed krytyką.

Jak podjąć decyzję czy to pora na ograniczenie znajomości?

Pierwsze powinnaś porozmawiać z tą osobą i zapytać skąd wynika takie a nie inne zachowanie. Jeśli dana osoba widzi swój problem to już jest dobrze, jest więc szansa na poprawę. Natomiast jeśli wybucha gniewem i mówi ze nie wie o co ci chodzi, lub obiecuje poprawę a nadal nic się nie zmienia, warto skorzystać z następnego kroku.

Weź  kartkę i długopis , po jednej stronie rozpisz jakie są plusy a jakie minusy waszej znajomości. Pomyśl co dana osoba może mi zaoferować? Zaufanie, świetne wieczory filmowe,  niezapomniane spacery a może wiecznego doła, podły nastrój czy korepetycje z osądzania innych?

Warto przeanalizować każdy aspekt tej znajomości, bo decyzja jest naprawdę trudna.
Wracając do Panny X, zapomniałam dodać również że przez wiele miesięcy to ja byłam osobą podtrzymującą kontakt, wiecznie dzwoniąca, pytająca, nie chciałam dopuszczać do siebie myśli, że tylko mi zależy na tej znajomości. Taka była prawda, z dniem, kiedy przestałam dzwonić, pisać mój telefon zamilkł, kompletnie.

Co teraz myślę?

Z dniem dzisiejszym mogę powiedzieć że bardzo się cieszę że podjęłam taką a nie inną decyzję. Stałam się spokojniejsza, bardziej radosna. Już nie muszę wysłuchiwać narzekań czy krytyki, już nie czuję że nie mam prawa się uśmiechnąć gdy ktoś ma zły humor, lub nie zgodzić z czyjąś opinią. Po prostu jestem sobą, bo mam do tego prawo. Jestem dumna z tego że podjęłam dorosłą decyzję i w końcu otaczam się pozytywnymi ludźmi.